środa, 14 września 2011

Na całych jeziorach Ty

Na całych jeziorach - ty,
O wszystkich dnia porach - ty.
W marchewce i w naci - ty,
od Mazur do Francji - ty.
Na co dzień,
od święta - ty.
I w leśnych zwierzętach - ty.
I w ziołach, i w grzybach
nadzieja, że to chyba ty...
We wróżbach i w kartach - ty.
Na serio i w żartach - ty.
W sezonie i potem,
przed ptaków odlotem,
na wielka tęsknotę ty,
zawsze ty...

A w kącie kto stoi? Ja.
Kto się niepokoi? Ja.
W kuchennym lufciku ja.
W paskudnym wierszyku ja.
A rozum kto traci? Ja.
Kto łzą się bławaci? Ja.
I kto czeka z pieczenią mazurską jesienią? Ja.
Zielono od marzeń mych.
Na kładce i w barze, my.
Do pary, nie w parze,
bezsenni żeglarze.
Na całych jeziorach my,
jednak my...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz